Miłośnicy kotów mogą posłuchać muzyki w ich wykonaniu. Na szczęście nie chodzi jednak o makabryczny XVII-wieczny projekt instrumentu nazwanego "kocimi organami". Zakładał, że koty w liczbie kilku lub nawet kilkunastu, umieszczone w wąskich klatkach, będą miauczały, gdy "organista" naciśnie odpowiedni klawisz - połączony za pomocą gwoździa z odpowiednim kocim ogonem. Inny opis podobnego "instrumentu" wydaje się przy tym uproszczony - koty miały wydawać dźwięki z powodu pociąganych przez grajka ogonów wystawionych przez dziury w klatkach. Niektóre źródła podają, że "kocie organy" ("Katzenklavier") pozostały w fazie projektowej. Istnieją jednak anegdoty, jakoby muzyków z instrumentami łudząco podobnymi do opisanych powyżej wypędzano z dworów, na których pokutowało przekonanie, że kot to "siła nieczysta", być może występowały zatem jednostkowe egzemplarze.
Zdecydowanie lepszą kontynuacją zauważonej przed wiekami zdolności wokalnych kotów jest współczesny zespół o nazwie Jingle Cats. Istnieje on w Stanach Zjednoczonych od 1992 roku, a wyłączne prawa należą do wytwórni Jingle Cats Music. W skład zespołu wchodzi dziewięć prawdziwych kotów: Cheese Puff, Binky, Clara, Petunia, Graymer, Sprikenz, Twizzler, Cueball i Max. Wg twórców muzyki z elementami kociego wokalu motywacja zwierząt była spowodowana słuchaniem prawdziwych instrumentów - koty chętnie "odpowiadały" na prezentowane im dźwięki, a nagranie ich głosów i stworzenie odpowiedniej aranżacji muzycznej dało zaskakujący efekt. Twórcy aranżacji (a być może także czworonożni wokaliści) upodobali sobie szczególnie motywy świąteczne.
Miauknięcia wykorzystano m.in. w albumach "Meovy Christmas", "Here comes Santa Claws" oraz "Jingle Cats: Christmas DVD".
Niektóre teledyski Jingle Cats dostępne na Youtube.com:
"Silent Night" http://www.youtube.com/watch?v=d9LqRl7tqf4
"White Christmas" http://www.youtube.com/watch?v=ZenBt8Q5KNM
Więcej informacji oraz możliwość zamówienia płyt na oficjalnej stronie wytwórni www.jinglecats.com