Chociaż ZooBotanica 2010 już za nami, nadal myślami jesteśmy na tym wyjątkowym, zoologiczno-botanicznym wydarzeniu, podczas którego miało miejsce tak wiele ciekawych, śmiesznych, zaskakujących i niezwykłych rzeczy. Serdecznie zapraszamy do obejrzenia targów w obiektywie Marty Pawłowskiej - fotografa zwierząt, która była tam razem z nami.

Zoologia po raz kolejny zadziałała jak magnes - nie tylko na najmłodszych.

Targi ZooBotanica 2010 w ciągu trzech dni zgromadziły 154 wystawców i 17,5 tysiąca odwiedzających.

Jak zwykle targi spełniły swą podstawową rolę: umożliwiły kontakt między profesjonalistami z branży zoologicznej i osobami zainteresowanymi jej wytworami. Najciekawsze produkty nagrodzono.

Wystawcy dołożyli wszelkich starań, by zainteresować swoją ofertą gości targów (na zdjęciu: stoisko firmy Poshy Dog).

Niektóre produkty wzbudzały początkowo zdziwienie, jednak po przetestowaniu zyskiwały uznanie (na zdj. perfumy dla zwierząt "Oh My Dog!").

Przed sezonem jesienno-zimowym można było zaopatrzyć pupila w odpowiednie obuwie sportowe...

...nawet tego najmniejszego.

Wyzwanie dla psów, a czasem nawet dla ich właścicieli - zabawki logiczne.

Liczne kontrowersje wzbudziło piwo dla psów. Czekamy na koci odpowiednik!

Odwiedzający bardzo życzliwie przyjęli pomysł na papierowe pieski z naszego stoiska, które podobały się nie tylko dzieciom.

Największym zainteresowaniem cieszyły się jednak żywe zwierzęta prezentowane podczas targowych wystaw.

Nie zabrakło wyjątkowo ciekawych okazów.

Niektóre ze spokojem przyjmowały zachwyty publiczności.

Syberyjskie kocięta zyskały nowych miłośników.

Zwolennicy kotów z pewnością mogli nacieszyć oczy.

Dla pozostałych również nie zabrakło atrakcji (na zdj. fretka albinos).

Chwila odpoczynku podczas targów.

Wystawa świnek morskich zaproponowała okazy całkiem puszyste...

...oraz te trochę mniej.

Przytulić, pogłaskać i wziąć na rękę można było np. chomika syryjskiego...

...a także pająka (na zdj. pająk prezentowany przez Andrzeja Piroga z portalu Arachnea).

Akwaryści także mogli czuć się na targach jak ryba w wodzie.

Dla poszukujących nowości w branży - jeż pigmejski.

Mamy nadzieję, że za rok znów spotkamy się z Państwem podczas tego wyjątkowego wydarzenia! Do zobaczenia na ZooBotanice 2011!
[fot. Marta Pawłowska, txt. Joanna Kubera]
