Krystyna Gawryś, Joanna Kubera, portal ZooHoryzonty.pl
Gdy decyzja o posiadaniu zwierzęcia zostaje podjęta, ilu z nas rozważa jego adopcję? Większość zapewne chce mieć młode zwierzątko, często rasowe, ale jeśli jakaś inna puchata kulka, najczęściej od sąsiada, rodziny lub z targu zjedna sobie nasze serce, to nagle okazuje się, że gatunek czy rasa wcale nie są tak istotne. Ważne, żeby stworzonko było małe, słodkie i puchate. Dość szybko można zdać sobie jednak sprawę z tego, że ta słodka kulka wymaga o wiele więcej uwagi i pracy, niż nam się na początku wydawało, a na dodatek doskwierać zaczyna brak podstawowej wiedzy o postępowaniu z nią. Niestety zdarza się, że taka sytuacja przerasta ludzi. W najlepszym wypadku szukają zwierzęciu nowego domu na własną rękę. W innym – jest ono oddawane do schroniska lub fundacji. O najgorszym przykro nawet myśleć...
Decyzja o posiadaniu jakiegokolwiek zwierzęcia będzie miała wpływ na życie wszystkich członków rodziny przez kilka, kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt lat. Oprócz tego, że odtąd zawsze będzie nam ono towarzyszyło w wolnych chwilach, będzie także wymagało poświęcenia mu sporej ilości czasu, karmienia, sprzątania, zabawy, obserwacji kondycji. Przed wzięciem pupila do domu powinniśmy również posiąść wiedzę na temat prawidłowego żywienia, najczęstszych dolegliwości, a także zapewnić fundusze na zapewnienie prawidłowego wyposażenia i opiekę weterynaryjną. Warto także upewnić się, że żaden z domowników nie ma alergii na dany gatunek, jego sierść, a w przypadku rybek, gadów, płazów, pajęczaków i owadów – także na gatunki roślin w akwarium czy terrarium.
Gdy zorientujemy się, co nas czeka w związku z nowym domownikiem, i wszyscy w rodzinie są w stu procentach pewni, że podołają nowym obowiązkom, pada pytanie: Jakie zwierzę? Pies, kot, króliczek, modna fretka, rybki? Jeśli pies, to jaki? Miniaturka, mały, średni, duży, olbrzym? Z krótką czy długą sierścią? Przy wyborze psa powinniśmy wziąć pod uwagę kilka istotniejszych niż wygląd czynników, m.in. czy mieszkamy w małym mieszkaniu czy w dużym domu z ogrodem, czy zwierzę będzie mogło dostatecznie wybiegać się w bezpiecznym i dozwolonym miejscu (z dala od ruchliwych dróg i lasu). Jeśli kot, to jakiej rasy, czy będzie miał możliwość bezpiecznego wychodzenia na dwór, czy nie?
Nie bez znaczenia jest też nasz tryb życia, zdrowie i możliwości, ulubiony sposób spędzania wolnego czasu (czynny czy bierny? Nie łudźmy się, że dzięki zwierzęciu nagle znacznie zwiększymy swoją aktywność!), plany powiększenia rodziny (niektóre z chorób odzwierzęcych mogą być groźne dla ludzkiego płodu) i to, ile godzin zwierzę musiałoby zostawać samo w domu.
Na końcu powinniśmy zastanowić się, czy bardzo zależy nam na danym gatunku czy rasie, ponieważ cenimy ją za konkretne cechy, chcemy jeździć na wystawy, a może nawet w przyszłości założyć własną hodowlę, czy raczej chcemy zwierzę najbardziej pasujące do naszego stylu życia, o określonych cechach, ale niekoniecznie rasowe.
Tutaj mamy - niestety - ogromny wybór. W każdym schronisku w Polsce przebywa od kilkuset do kilku tysięcy psów, często w bardzo ciężkich warunkach. Słabsze zwierzęta padają z powodu chorób lub ran odniesionych w walkach z innymi psami w przepełnionych boksach. Są tam psy o najróżniejszej wielkości, umaszczeniu, rodzaju sierści, charakterze. Chętni znajdą zarówno typowe pieszczochy, które lgną do człowieka, jak i żywioły energii, idealne na długie spacery lub towarzyszenie podczas sportów. Warto określić swoje preferencje w rozmowie z pracownikiem schroniska, który powinien doradzić najlepszy wybór. Szczególnie w kwestiach pożądanego charakteru polegajmy na jego poradach!
Zdecydowana większość psów do adopcji to dorosłe zwierzęta. Ma to swoje plusy – przede wszystkim wiadomo, jaki charakter ma dany osobnik i jak wygląda, a także co już potrafi (np. nauka czystości, chodzenie na smyczy). Jeśli jednak mamy dość wolnego czasu przez kilka miesięcy i chcemy wychować psa od szczenięcia, w schronisku także znajdziemy porzucone młode.
Podobnie rzecz ma się ze schroniskowymi kotami. Tutaj również pracownicy schroniska wskażą nam zwierzęta o charakterze zgodnym z naszymi oczekiwaniami (samodzielne, chętne do pieszczot, etc.). Inne zwierzęta zdarzają się w tych placówkach sporadycznie, ale warto o nie pytać.
Jeśli koniecznie chcemy zwierzę rasowe lub w typie rasy, a w schronisku nie znaleźliśmy wymarzonego, skontaktujmy się z fundacjami zajmującymi się szukaniem domów dla określonych gatunków i ich ras, które najczęściej nie spełniły oczekiwań swoich właścicieli lub po prostu znudziły się im. Zwierzęta proponowane przez fundacje przebywają zwykle w domach tymczasowych. Oznacza to, że czekając na adopcję mieszkają z wolontariuszami. Dzięki temu nie tracą prawidłowego kontaktu z człowiekiem, bawią się z nim, a także mają zapewnioną odpowiednią opiekę weterynaryjną.
Nie kupujmy zwierząt na targu za parę złotych, gdyż tym samym nakręcamy „biznes” pseudohodowców oraz wspieramy nielegalny import zwierząt egzotycznych. „Hodowcy” widząc, że jest popyt na ich „towar”, ciągle będą mnożyć lub sprowadzać zwierzęta i przyczyniać się tym samym do wzrostu i tak zbyt dużej liczby tych niechcianych i porzucanych. Poza tym na targu z pewnością możemy kupić tylko przysłowiowego „kota w worku”: nie wiemy, w jakich warunkach były trzymane zwierzęta, jaki jest ich stan zdrowia, ani jakiego właściwie zwierzaka kupujemy.
Nie dokonujmy też zakupu na wystawach zwierząt rasowych – mają one służyć prezentacji ras i konkursom, w których zwierzęta zdobywają tytuły, a nie handlowi! Sprzedawane tam zwierzęta to najczęściej „nadprodukcja” hodowlana lub osobniki, które nie tylko odbiegają od wzorca, ale mogą posiadać również wady genetyczne. Nie dajmy się nabrać na okazyjną cenę „rasowca” bez rodowodu! Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze możemy wydać na usługi weterynaryjne. Jeśli podoba nam się określona rasa, odwiedźmy wystawę w celu nawiązania kontaktów z hodowcami. Pamiętajmy, że dobry hodowca dbający o swoje zwierzęta nie sprzeda ich przypadkowej osobie. Odwiedźmy także wybraną hodowlę przed zapisem na miot, aby sprawdzić, w jakich warunkach będzie dorastać nasz przyszły pupil.
Zanim podejmiemy decyzję o zakupie jakiegokolwiek zwierzęcia, zastanówmy się, czy możemy dać dom pupilowi z fundacji lub schroniska – dzięki temu możemy uratować od osamotnienia choć jedną wspaniałą istotę. Warto zwrócić też uwagę na ogłoszenia, w których właściciele z różnych przyczyn (przeprowadzka, choroba) bezpośrednio chcą oddać swoje zwierzęta w dobre ręce, by nie trafiło do schroniska – dla zwierząt, które przez dłuższy czas miały dom, to traumatyczne przeżycie.
Marząc o idealnym pupilu rozejrzyjmy się wokół – może przypadkiem jakiś futrzak blisko nas wypatruje właśnie tęsknie domu, który my możemy mu zaoferować.
Przykładowe instytucje, dzięki którym możemy znaleźć wymarzonego pupila:
W kwestii innych gatunków zwierząt najprostszym sposobem wyszukania odpowiedniej instytucji może być wpisanie do wyszukiwarki internetowej hasła zawierającego nazwę gatunku lub rasy oraz słowa „adopcja”. Zachęcamy również do skontaktowania się z nami w przypadku wszelkich pytań dotyczących adopcji powyżej wymienionych lub innych gatunków – z chęcią pomożemy!
Kontakt z biurem ZooHoryzonty.pl >>